czwartek, 2 lutego 2012

Pan Mróz

Odkąd spadła temperatura, codziennie odwiedza moje miejsce pracy Pan Mróz. Jest artystą doskonałym. Każdego dnia zastaję na szybach malowidła. Zawsze inne. W końcu wpadłam na pomysł, żeby uwiecznić mrozowidła aparatem fotograficznym. Jak nie zapomnę to jutro też wezmę ze sobą.

Tak wyglądały szyby dzisiaj rano:








PS. Na polu robótkowym prawie całkowite bezwenie;-)

8 komentarzy:

  1. Ale cuda udało Ci się uwiecznić na zdjęciach, a Pan Mróz faktycznie artysta doskonały :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mam juz ganku a wszystkie okna sa szczelne i mój Pan Mróz nie może już konkurować z Twoim :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. интересные фотографии!

    OdpowiedzUsuń
  4. Malarz nad malarze... U mnie na oknach nie maluje, ale i tak przypomina o swojej obecności :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mrozowidła bajkowe. A co do robótkowania mojego, to podobnie - przeszło w stan całkowitej hibernacji :)))
    Chyba po prostu za zimno, czy co? Sama nie wiem. Nie najlepiej jednak się z tym czuję, więc niech już jakieś "odtajenie" przyjdzie!
    Pozdrawiam ciepło w te siarczyste mrozy!

    OdpowiedzUsuń
  6. Prawdziwy artysta z Pana Mroza, ale może już by sobie poszedł...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie jesteś sama kochana! U mnie też tak podobnie dziś było!

    Takie cudne kwiaty!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo. To krytyczne także.
Mobilizujecie mnie do dalszej pracy:-*