środa, 18 stycznia 2012

Księga pasyjna;-)

Lubię wyzwania Gosi i cieszę się, że coraz więcej dziewczyn bawi się razem z nami.
Tym razem, na listopadowym spotkaniu robótkowym, dostałyśmy od Gosi calowe pudełeczka:


z instrukcją:-)


Od samego początku wiedziałam, ze chcę zrobić "księgę pasyjną", jednak przerażała mnie jej wielkość. Udało się! Powstała timoholtzowa mini książeczka "Pasje Joli". Tak wygląda przy zapałce:


Tak na stojąco:


Otwarta w harmonijkę, również przy zapałce:


W księdze zaprezentowałam swoje największe pasje (chyba nie wszystkie znacie). 
Przede wszystkim - haftowanie:


muzyka:



liściaki czyli sztuka pogodna:


wszelkiego rodzaju krzyżówki i zagadki logiczne:



koronki; może nie jestem specjalistką, ale nie są mi obce koronki szydełkowe, frywolitkowe, klockowe i igłowe:


Od jakiegoś czasu nie mogę się oderwać od papierów:


Księga ma oczywiście tylną okładkę:


I po zawiązaniu grzecznie mieści się w calowym gosinym pudełeczku:


Nie wiem czy zauważyliście, ale książka jest ręcznie szyta!! 
To był dopiero wyczyn!!;-) 
I choć jestem zadowolona z efektu końcowego to jednak wiem, 
że miniaturki nie są moją pasją:-))

Prace wszystkich 12 dziewczyn można obejrzeć (naprawdę warto) na stronie Kwiatu Dolnośląskiego, ponieważ robiłyśmy za zespół DT do wyzwania Mini-mini:-))

15 komentarzy:

  1. Какая миниатюрная прелесть!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. o matulu, ale maleństwo :)
    uwielbiam tu zaglądać, bo scrapbooking jest dla mnie kompletnie egzotyczny i zawsze dowiem się czegoś nowego :) nawet nie wiedziałam, że takie maleństwa się robi, naprawdę świetna sprawa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:-* Mimo wszystko ja ciągle tylko raczkuję w scrapbookingu. Tym bardziej dziękuję za Twoje słowa:-*

      Usuń
  3. Księga jest niesamowita i na dodatek bardzo treściwa :) Jolu, po raz kolejny mówię, żeś bardzo zdolna :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. łał - jestem pod wrażeniem! Jak można było tyle zmieścić na tak małej powierzchni - podziwiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Swietna akcja a ksiazeczka... bardzo bardzo udana!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Robi wrażenie!Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudeńko stworzyłaś. Z zachwytem przeglądałam tą maleńką książeczkę. Co za pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  8. Mała forma ale za to ile treści :) CUDO!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ależ ty masz pomysły!!! A wykonanie! Karkołomne zadanie zaliczone na 6+ Forma przebogata, ale najpiękniejsza jest treść książeczki :)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie iwm, czy złapałam palindrom, ale kiedy przegladałam blog, mignęła mi na liczniku liczba 23732...
    Pozdrówko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chranno! Jak najbardziej zobaczyłaś palindromową liczbę, ale........
      Polowanie na palindromowy licznik odbywa się dwa razy w miesiącu, każdego 11-go i 22-go dnia. Należy podesłać mi zdjęcie ze stanem licznika.
      Póki co intensywnie pracuję nad upominkami dla dotychczasowych myśliwych:-). Mam nadzieję, że już w poniedziałek wszystko pójdzie w świat....
      Pozdrawiam

      Usuń
  11. Woooow niesamowite rewelacyjne - gratuluję i podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Taka mała książeczka a takie wielkie wrażenie robi :) Jolu genialny pomysł i wykonanie, podziwiam!!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo. To krytyczne także.
Mobilizujecie mnie do dalszej pracy:-*