środa, 31 sierpnia 2011

Akt

Kolejny krzyżykowy akt, w którym zakochałam się od pierwszego spojrzenia. Schemat dostałam od mojej klientki, Pani Uli, która dostarczyła mi go w przeddzień wyjazdu na urlop. Nie było mocnych - musiałam go wyszyć. Kosztem innych robótek:-)))


Warto było!

wtorek, 30 sierpnia 2011

TUSAL

Bardzo spodobała mi się zabawa TUSAL , której organizatorką jest Cyber Julka . Niestety za późno sie zorientowałam i nie zdążyłam się zapisać. Ale myślę, że zupełnie spokojnie mogę przyłączyć się do grupy, nie biorąc oczywiście udziału w losowaniu nagrody. Ale drobny upominek mogę przygotować:-))

A na czym polega zabawa??
Należy przygotować słoik, do którego będzie się wrzucało wszystkie niepotrzebne hafciarskie rzeczy, takie jak resztki nitek, etykiety.... Dużo robię, więc jest to zabawa wprost stworzona dla mnie:-))

Co miesiąc należy zrobić zdjęcie i je zaprezentować na blogu. Nie jest to jednak dzień dowolny. Zdjęcie należy zrobić w przeddzień nowiu księżyca.

Daty nowiu od sierpnia do grudnia 2011 r.:
- 29 sierpnia,
- 27 września,
- 26 października,
- 25 listopada,
- 24 grudnia.

A że "przegapiłam" nów sierpniowy, to zdjęcie pokażę dopiero we wrześniu.

poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Klocki powróciły

W końcu za sprawą Gosi udało się skończyć klockową Madonnę, którą rozpoczęłam ponad 1,5 roku temu. Na razie za tło robi zwykła czarna kanwa. Do oprawy naszykuję tło bardziej szlachetne, bardziej bogate. Mam na myśli aksamit, atłas, albo coś jeszcze innego....



W ramach przypominania sobie splotów klockowych - wyplątałam dwie zakładki:



Dziękuję Gosiu za mobilizację!!

Wyzwanie trójstronne - odsłona druga

Przed dwoma miesiącami zdecydowałyśmy się z Gosią i Beatką na tę zabawę. Miesiąc temu prezentowałyśmy zestaw przygotowany przez Gosię.
Teraz przyszła kolej na zestaw Beatki, a przygotowała nam takie oto zabawki:


Będąc na urlopie udało mi się wykorzystać każdy najmniejszy skrawek papieru i wszystkie przydasie:


Bordowa kartka - kompozycja szydełkowo-ćwiekowa:


Zielona kartka - kompozycja tasiemkowo-ćwiekowo-kwiatowa:


Mała kartka pastelowa - kompozycja koronkowo-kwiatowa:


ATC - klucz do mojego serca, kompozycja ćwiekowo-kwiatowo-koralikowo-koronkowa:


Zakładka - zrobiłam ją z samych resztek:


Pudełeczko - miniatura na skarby:


Przede mną i pozostałymi dziewczynami jeszcze jeden, ostatni już zestaw - mój, który pokażemy za miesiąc.
A tak poza tym to ciekawa jestem co Gosia znowu wymyśli:-))))

niedziela, 28 sierpnia 2011

Wakacyjne upominki

Miałam to szczęście, że na swojej drodze (a właściwie w Szufladzie) spotkałam Darię. W czasie zaledwie trzytygodniowego pobytu na urlopie zostałam obdarowana takimi oto cudownościami:

na powitanie kartka:


potem najcudowniejsza w świecie róża namalowana specjalnie dla mnie (czeka na oprawę):


i w przeddzień wyjazdu Daria podarowała mi to przeurocze biscornu:


Do tego oczywiście dodatki cukierasowe, ale tego już po prostu nie ma:-))
Dario, jeszcze raz wielkie podziękowania.

piątek, 26 sierpnia 2011

Wyniki losowania

UWAGA!! UWAGA!!

Ogłaszam wyniki mojego CANDY Z PAZURKIEM

I tak:
do zabawy przystąpiło 60 osób, którym bardzo gorąco za to dziękuję.
Spośród tych 60 osób Pan Random wylosował


nr 14

czyli ELĘ


A to oznacza, że kocurek nie wyjedzie poza Wrocław. Widać dobrze się tu czuje. Elu! Gratuluję i proszę, oczekuj na kociaka wraz z niespodziankami:-))


A poza tym chciałam powiedzieć, że zaglądałam z wielką ciekawością na blogi osób, których do tej pory nie znałam. Wszędzie widziałam piękne prace i ogromne serce w nie włożone. Gratuluję Wam wszystkim!! I dziękuję, że zechcieliście bawić się ze mną. Zapraszam do kolejnej zabawy, pewnie już niedługo........

czwartek, 25 sierpnia 2011

Roztoczańskie kartki

Dzisiaj pokażę kartki, które robiłam w czasie urlopu z wykorzystaniem różnych szpargałów zgromadzonych z takim właśnie przeznaczeniem, a także powróciłam w kartkach do moich kompozycji liściakowych. I tak....

Pierwsze kartki bardzo grzeczne, koronkowo-guzikowe:





Po tych pierwszych czterech kartkach przypomniałam sobie, że mam kilka książek, w których od ubiegłego roku suszą się liście. I tak zaczęły powstawać kompozycje koronkowo-liściakowe:



Potem zaczyna się pojawiać zdecydowanie więcej liści:




Aż w końcu zrezygnowałam z koronek, dokładałam tylko widoczki charakterystyczne dla Roztocza:




I ostatnie moje kompozycje, już tylko liściakowe:



w tym mój ulubiony Duszek Majdański:


Nie mogłam też oprzeć się pokusie, aby nie stworzyć kartki z moim ulubionym ptasim motywem:


Zdecydowana większość kartek powstała z papierów BOTANICAL z tego sklepu.
Ostatnia kartka to oczywiście cynamonowy patchwork, który jakimś dziwnym-szczęśliwym zbiegiem okoliczności zapodział się w podręcznym bagażu;-)
Dziękuję wszystkim, którzy dobrnęli do końca. Ale tak jak już wcześniej wspominałam - mam trochę do pokazania. Dzisiaj skupiłam się tylko na kartkach....

wtorek, 23 sierpnia 2011

Wspomnienia urlopowe czas zacząć....

Tradycyjnie urlop spędzałam w najpiękniejszym miejscu na ziemi - na moim ukochanym Roztoczu. I tradycyjnie urlop trwał pełne 3 tygodnie. Tak samo jak zawsze zapomniałam o pędzącym świecie, wpatrywałam się w nocne rozgwieżdżone niebo, budziłam się śpiewem ptaków, obserwowałam sarny podchodzące każdego ranka do sadu.
Jednak inaczej niż zawsze  spędzałam wolny czas:-) A to za sprawą trzech wspaniałych robótkujących Koleżanek. Dwie - Gosia i Ula przyjechały na kilka dni z Wrocławia, a trzecia - Daria - jak na Tubylca przystało, była "dochodząca".  Bawiłyśmy się (mam taką nadzieję) fantastycznie, robótkowałyśmy bez końca (zdjęcia robótek pojawią się dopiero jak okiełznam laptopa), przeprowadzałyśmy warsztaty, zwiedzałyśmy najbliższe okolice. Z Ulą i Gosią znamy się od lat, ale Daria to dziewczyna, którą poznałam swego czasu przy okazji wymiany kartkowej w Szufladzie. Potem nawiązałyśmy bliższy kontakt, ale jednak ciągle za sprawą kabelków. Osobiście poznałyśmy się w czasie mojego urlopu. To fantastyczna dziewczyna!! Ma przedziwny dar spełniania moich marzeń:-). Wiem, że Daria robi wspaniałe oryginalne torty, no więc wymyśliłam (jak na rasową hafciarkę przystało) tort w kształcie tamborka z naciągniętą na tamborek tkaniną, widoczna miała być igła z nitką, no i jakiś hafcik. Wyobrażacie sobie, że Daria zrobiła dokładnie taki tort jak sobie wymyśliłam!! Do tego był niewiarygodnie smaczny!! Daria przywiozła tort na oficjalne poznanie z pozostałymi dziewczynami. Zajadałyśmy się jak dzieciaki i wcale nie zwracałyśmy uwagi na jakieś idiotyczne kalorie;-). Przyznaję się, że nie pozwoliłam nikomu zjeść igły z nitką - one były tylko moje:-))))




Dzisiaj pokazuję tylko zdjęcia tortowe, a to za sprawą Darii, która mi je podesłała. Bardzo dziękuję:-*

 Wierzcie mi - tort był tak samo smaczny jak pięknie i oryginalnie wyglądał:-)))

poniedziałek, 22 sierpnia 2011

Wróciłam!!

Już po urlopie. Wypoczęłam. Naładowałam akumulatory.
Dzisiaj tylko się melduję, nie pokazuję niczego (a będzie co oglądać) ponieważ mam kłopoty z laptopem. Po powrocie odmówił posłuszeństwa, niestety!!
Tak więc WITAM pourlopowo.