czwartek, 31 marca 2011

Wiolonczela

Od kilku dni leżę w łóżku i walczę z przeziębieniem. Nie mam ani ochoty ani siły na cokolwiek. Słucham za to mojej ulubionej stacji RMF Classic. Dosyć często gości tam Ennio Morricone. Lubię jego kompozycje. Przed kilku laty zakochałam się w duecie Ennio Morricone i chiński wiolonczelista Yo-Yo Ma. Kupiłam wtedy płytę i słuchałam bez końca. Nie znudziła mi się nigdy. Z miłości do tej muzyki powstał obrazek z wiolonczelą w roli głównej.

poniedziałek, 28 marca 2011

Roślinne Kreacje Elżbiety Wodały

W piątek dostałam od Eli zaproszenie na wernisaż wystawy "Roślinne Kreacje Elżbiety Wodały". Otwarcie nastąpi 5 kwietnia o godzinie 18.00 w Sali Rycerskiej Klubu OKO przy ul. Pretficza. Oczywiście pójdę, bo nie mogę przegapić takiej okazji. A przy tym ... może powiększę swoją kolekcję prac Eli. Wystawa będzie czynna do końca kwietnia. Warto pójść!!



Przy okazji poprzedniej wystawy wzbogaciłam się o dwie prace Eli

niedziela, 27 marca 2011

Dziewczyna II

I jest już druga wiosenna dziewczyna.


Miło jest wrócić do krzyżykowania:-)

sobota, 26 marca 2011

Ulubiony motyw

to krzyżykowe chałupki. Nie wiem dlaczego ale mam do nich dużą słabość.




Nie zapominam o innych technikach, ale wróciłam do tego co zawsze było moją największą miłością. I haft krzyżykowy pochłania w tej chwili najwięcej mojego czasu. Jednak w tzw. międzyczasie udaje mi się dalej bawić papierami i koralikami. Ech.....
Czy ktoś ma do odstąpienia nadmiar czasu?? Przygarnę każdą ilość. I będę bardzo wdzięczna:-))
Dziękuję za odwiedziny, za sympatyczne komentarze i za to, że jesteście:-*

piątek, 25 marca 2011

Wiosenne porządki

Wiosenne słońce zaświeciło i pokazuje to co zima zostawiła. A zostawiła brud i bałagan. Czas więc nadszedł na porządki, bo i słońce ledwo przedziera się przez "zamglone okna" i kotów coraz więcej wygląda z pokojowych zakamarków.
Przed dwoma laty wyhaftowałam cykl jolówek porządalskich;). Było ich cztery, z czego dwie poszły "do ludzi", a dwie wiszą na mojej ścianie i zachęcają do porządków.




Bez bicia przyznaję się do tego, że nigdy z taką radością nie machałam szmatą, za to wyszywanie tych miniaturek bawiło mnie niezmiernie.

czwartek, 24 marca 2011

Z lekka zawstydzona

Z lekka zawstydzona czuję się odbierając kolejne wyróżnienie od Marzycielki. Bardzo dziękuję. Zastanawiam się tylko czy naprawdę na nie zasługuję.
Powinnam teraz wyróżnienie przekazać siedmiu blogom i napisać siedem rzeczy o sobie.
Już ostatnio miałam ogromny dylemat. Podoba mi się dużo blogów, a ja jestem w jakiś sposób "ograniczana". Tym razem nie wskażę więc żadnych konkretnych blogów, wyróżnienie jednak przyznaję wszystkim, którzy mnie odwiedzili.
Cóż mogę napisać o sobie?? Tylko i aż 7 informacji;-) I znowu wyłamię się troszkę. Jestem niepoprawną romantyczką, całkowicie stukniętą robótkowiczką;-)






Adam i Ewa

Wygrzebane z lamusa...



Wygrzebuję różne takie starocie, bo muszę zrobić porządki w swoich haftach. Za dużo ich się GDZIEŚ poniewiera. Akty wyszyte w 2006 roku. Pamiętam dokładnie, bo byłam po operacji i koleżanka Ula odwiedziła mnie podrzucając kilka prostych wzorów. Hafty małe, więc tamborek nie ciążył:-)) Na Ulę zawsze można liczyć:*

wtorek, 22 marca 2011

Dziewczyna

Już dawno nie pokazywałam niczego z moich ulubionych haftów krzyżykowych. W końcu jednak.....zamiast wspominanego wcześniej aktu, wyszyłam postać dziewczyny. Wzór dostałam od zaprzyjaźnionej klientki - Pani Ewy:-)
Sam akt, przyznaję się bez bicia, został najnormalniej w świecie potraktowany nożyczkami. Może jeszcze kiedyś wrócę do niego, bo wzór cudowny, ale na chwilę obecną mam go dosyć.



Na tamborku już druga dziewczyna...

sobota, 19 marca 2011

Patchwork

w jedynie słusznym ostatnio kolorze:-) Wyszła różowa landrynka;-))


Pozdrawiam wszystkich zaglądaczy:-)))

czwartek, 17 marca 2011

Pisanki Irenki

to prawdziwe dzieła sztuki. W tym roku moja kolekcja powiększyła się o zajączka ubranego na fioletowo.



Moja przyjaciółka jest mistrzem w tym co robi. Pisankę dostałam podczas ostatniej sesji w Arkadach:-))

środa, 16 marca 2011

Na liściach z miłorzębu

Kartka niby taka sobie zwykła....
Niezwykłe są 3 listki pod różami wycięte z jednego zasuszonego liścia miłorzębu. Odnalazłam książkę, do której wkładałam przed kilku laty liście zbierane w czasie spaceru po Ogrodzie Botanicznym.


niedziela, 13 marca 2011

Ten kolor różowy..

chyba nie jest taki zły. Zwłaszcza, że całkiem dobrze komponuje się z brązem.
Ech.... jak to nie można się niczego zarzekać;-)




Patchworki pochłonęły mnie całkowicie. Tnę wszystkie resztki (i nie tylko resztki)czekając na wolny dzień. Siądę wtedy do maszyny i zacznę wydziwiać. Mam nadzieję, że nie będzie stroiła fochów (maszyna) i że wspólnymi siłami stworzymy miłe oku kompozycje.

czwartek, 10 marca 2011

Teneryfa na Lazurowym Patchworku:-)

W moim szale patchworkowym zapomniałam się do tego stopnia, że zaczęłam zszywać więcej kwadratów. Powstał nowy format (oczywiście u mnie zupełnie nowy).
Tym razem wybierałam błękity. Chciałam żeby moja teneryfka miała odpowiednie tło.
Sama teneryfa powstała jako wprawka w przeplataniu. Nowością było wprowadzenie koralików. Z zamierzenia miał to być chaber. Na zamiarze się skończyło bo ani kolor ani kształt mi nie podpasował, ale i tak byłam zadowolona.

Tak więc moja koroneczka teneryfowa pływa po lazurowym patchworku:




Dziękuję za odwiedziny i miłe słowa, które zostawiacie:-*

środa, 9 marca 2011

Pastelowo

Patchwork w nieśmiałych pastelach:

poniedziałek, 7 marca 2011

FOI - marzec

Marcowy romb wypełniamy ściegiem Amadeus. Boska nazwa i cudowny ścieg.
Zakochałam się w nim od pierwszego wkłucia:-)

Amadeus w wersji "na brudno" prezentuje się tak:



Amadeus w wersji "na czysto" wygląda tak:



A w mojej głowie już pojawiły się dziesiątki pomysłów na wykorzystanie tego ściegu.
Będę szczęśliwa jak powstanie chociaż jedna wariacja na temat Amadeusa;-)
Do tego "Czarodziejski Flet" w tle....
Życie jest piękne:-))

niedziela, 6 marca 2011

FOI - styczeń i luty

Z lekkim opóźnieniem (bez logicznego usprawiedliwienia) prezentuję moje wypociny.
Zadaniem na luty było wypełnienie konkretnego rombu ściegiem waflowym. Tak przedstawiało się moje zadanie domowe. Byłam przekonana, że wszystko jest w porządku;-). Ale jak spojrzałam na wykonania dziewczyn z Needlepoint to stwierdziłam, że jeszcze sporo muszę się nauczyć. I to jest najwspanialsze. Właśnie dlatego zdecydowałam się na udział w tym projekcie, bo tyle mogę się nauczyć!! Dla niewtajemniczonych powiem, że mój błąd polega na tym, że używając do haftu dwóch nitek muliny poprowadziłam je "jak leci", a nie zwróciłam uwagi na to, że te nitki powinny być rozdzielone, powinny być widoczne.
To był też pretekst, aby ten kawałek kanwy zacząć traktować jako brudnohaftnik (no bo skoro można mieć brudnopisy to ja będę miała brudnohaftnik). Będę tu miała wszystkie próbki. Na pewno będę popełniała błędy, a nie lubię pruć, więc to będzie takim moim FOIowym samplerem :-)



Tak więc podeszłam do zadania po raz drugi. Zdobyłam bardziej odpowiedni materiał do projektu. Jest nim DAVOSA 18ct. Dobrałam też nowe kolory, bardziej jolowe;-). Przeważają odcienie beżu i brązu. No i..... jednak zdecydowałam się na zastosowanie drewnianej ramki:-)). Tamborek poszedł do lamusa (tylko do tego zadania). Tak wygląda styczeń na nowej kanwie i nową nitką.


A tak wygląda luty:


Wiem, wiem...jest już marzec. Ale pracuję nad Amadeusem (cudowna nazwa ściegu -tym bardziej, że darzę niezwykłą miłością Wolfganga Amadeusza Mozarta).

piątek, 4 marca 2011

Nie wiem dlaczego,

ale poczułam przez moment potrzebę zrobienia kartki takiej bardziej kobiecej. Może to związane ze zbliżającym się Dniem Kobiet??
Z jednej strony wydaje mi się, że czegoś tu brak, a z drugiej strony wiem, że i tak bardzo kobieca jest ta kartka jak na moje możliwości;-)




Papiery z jednego i drugiego sklepu ( jestem z lekka zszokowana, że udało mi się zapamiętać co skąd), a koronka i guziczki z domowego magazynu przydasiów.
To jedna z tych kartek, na których trenowałam szycie maszynowe. Coraz lepiej się w tym czuję.
Pozdrawiam ciepło wszystkich odwiedzających.

czwartek, 3 marca 2011

Tym razem kartki w klimacie nostalgicznym....
Wykorzystałam papiery z różnych sklepów, bo tak mi pasowały. A zasuszony kwiatek dostałam (jak całe mnóstwo innych kwiatów i liści) od Stasi. Mam dwie cudowne koleżanki, które dostarczają mi materiał do pracy ze swoich ogrodów. To Stasia i Dana. Dziewczyny - jesteście wielkie!! Przyznaję jednak ze wstydem, że nie wiem co to za roślinka.




A poza tym cały czas haftuję.... Tym często nie mogę się chwalić, więc póki co pokazuję kartki, które powstają w tzw. międzyczasie;-)
Pozdrawiam cieplutko

Zbliżają się

pierwsze urodziny Hani. Musiałam więc zdobyć się na przeprosiny z różowym kolorem, którego nie trawię;-). Powstały trzy patchworkowe kartki w różowościach. Oczywiście do jednorocznej pannicy trafi w końcu kartka z miniaturową sukienusią, którą wykonałam w/g kursiku Glinki-Alinki. Wielkie dzięki:-*




środa, 2 marca 2011

Tegoroczne Walentynki

spędziłam na darciu pierza u Irenki w znamienitym towarzystwie. Było nas cztery: Irenka, Bożenka, Stasia i ja. Okazało się, ze każda z nas przyniosła coś do podgryzania. Bożenka przyniosła lody na deser, Stasia jak zwykle poszalała i uraczyła nas kulkami ze szczupaka w sosie słodko-kwaśnym, Irenka przygotowała łazanki z kapustą i upiekła rewelacyjne mikroskopowe ciasteczka w kształcie serc. Mój wkład w wyżerkę był najmniej oryginalny - przyniosłam worek lniany wypełniony prawdziwą kaszą gryczaną. Wizyta przebiegała w robótkowej atmosferze. Bożena z Ireną haftowały, Stasia - z racji złamanej ręki - oglądała wzory, a ja szydełkowałam. Swego czasu dostałam od Beatki lalkę Emilkę, którą postanowiłam ubrać. Szydełkowałam jak głupia aż zrobiłam strój Emilce, który prezentuję niżej. Tak się rozpędziłam, że zrobiłam jeszcze ubranko dla lalki Majki (to wnuczka Irenki), ale niestety nie mam żadnego zdjęcia.
Emilka do seledynowego kompletu pożyczyła buty od Eulalii (kolejna lalka, którą dostałam od Uli)



Spodobało mi się ubieranie lalek:-). Przy okazji przypomniałam sobie do czego służy szydełko;-)

wtorek, 1 marca 2011

Finał Candy

Dziękuję wszystkim uczestnikom za zabawę. Odwiedzili mnie starzy znajomi i zupełnie nowi. Bardzo ciekawi. Nie wszystkie blogi już odwiedziłam, ale wszędzie tam gdzie byłam bardzo mi się podobało. Obiecuję zajrzeć do wszystkich.
A teraz, nie przeciągając już ogłaszam, że w Urodzinowym Candy system random.org wylosował:


Gratuluję i proszę o kontakt.
Wszystkim pozostałym jeszcze raz bardzo dziękuję za udział w zabawie i zapraszam w przyszłości.