niedziela, 27 lutego 2011

Jak to dobrze, że swego czasu postanowiłam oznaczać datami swoje prace. Nie umiałabym w tej chwili określić z pamięci kiedy powstał ten obrazek. A tak, patrzę na datę i wiem, że to 2001 rok. Obrazek ma już 10 lat. A wydaje mi się jakbym dopiero przed chwilą go skończyła.
Wzór tak bardzo mi się podobał, że dla tego jednego schematu kupiłam całą książkę. I nie żałuję. Dzisiaj moje upodobania chyba troszkę się zmieniły, ale dalej jestem zwariowaną romantyczką:-)

sobota, 26 lutego 2011

Przez dwie godziny prowadziłam rozmowy dyscyplinujące z maszyną do szycia:-)))
Udało mi się namówić ją do dalszego szycia, choć sądzę, że uwłacza jej godności fakt zszywania papierów a nie szmatek. Musiałam ją przekonać, że na szmatki też przyjdzie czas. Chyba uwierzyła;-)
Tak więc pędzę do patchworkowa, bo nie wiem na jak długo Julka zawiesiła broń;-)

piątek, 25 lutego 2011

Wypatrywanie wiosny

Pierwszy, prawie wiosenny serwis Mojego Ulubionego Fotografa:-))



czwartek, 24 lutego 2011

To już ostatnie (w tej partii) kartki wielkanocne.
Będą jeszcze następne, troszkę inne - mniej recyklingowe, mniej potargane, mniej pokrzywione. Będą po prostu bardziej grzeczne.





Wczoraj przy szyciu papierowych patchworków maszyna się zbuntowała. Przestała szyć. Muszę poczekać do weekendu, aby przy świetle dziennym przyjrzeć się jej z bliska. Szkoda, bo już się rozkręciłam i nacięłam dziesiątki kwadracików do zszywania.
Ale nie załamuję się! Inne techniki też są i tylko czekają aż zacznę działać;-)

Pozdrawiam cieplutko wszystkich odwiedzających.

środa, 23 lutego 2011

Przedostatnia partia bożonarodzeniowych kartek wielkanocnych:-))





W kąciku przy muzyce Ennio Morricone szyję patchworki. Papierowe patchworki:-))

wtorek, 22 lutego 2011

Bez słów...






W tajemnicy powiem, że szyję, wyszywam, szydełkuję i kartkuję....:-)))))

poniedziałek, 21 lutego 2011

Świątecznego recyklingu ciąg dalszy.....






Nie chcę nikogo straszyć, ale to jeszcze nie koniec;-)

niedziela, 20 lutego 2011

No cóż, wczoraj rozpoczęłam wielkanocną inwazję kartkową...
Kartek świątecznych zrobiłam już sporo. Od Świąt Bożego Narodzenia mam je na komputerze. Najwyższy więc czas, aby je prezentować, bowiem wczoraj znowu powróciłam do świątecznego tematu. Nie wiem co mnie naszło, bo na biurku leżą zupełnie inne papiery do roboty. Nigdy niczego nie mogę zaplanować.
Cieszę się jednak, że po kilkudniowej przerwie wróciłam do pracy. Podejrzewam, że za tydzień będę miała już czym robić zdjęcia. Pochwalę się więc tym, o czym teraz milczę;). A mam o czym milczeć;-)





Kartki tradycyjnie w większości recyklingowe. Zużywam wszystko co mam pod ręką:-))

sobota, 19 lutego 2011

Od ponad tygodnia nie mam niestety aparatu fotograficznego, ale może to i dobrze, bowiem od wtorku niczego nie zrobiłam. Dopadła mnie wyjątkowa niemoc twórcza. Pokażę więc kartki wielkanocne, które robiłam w czasie....bożonarodzeniowym:-)
Kartki prawie całkowicie recyklingowe. Takie jak najbardziej lubię. W kolorach prawdziwie wiosennych. Może zaczaruję wiosnę:-)))







Pozdrawiam cieplutko wszystkich zaglądających. I dziękuję za miłe słowa.

czwartek, 17 lutego 2011

Wszystkim kotom: małym i dużym, domowym i podwórkowym, rasowym i wielorasowym a także dzikim - udanych polowań na myszki. I nie tylko;-)




Kotek wykonany na drutach - jest upominkiem od jednej ze studentek UTW:-))

niedziela, 13 lutego 2011

W zeszłym tygodniu wiatry przywiały wiosnę. Może nie widać jej jeszcze gołym okiem, ale zapewniam, że leszczyna już pyli - w moich oczach znajduje się leszczynowy pylomierz;-).


Materiały, których użyłam do wykonania tej kartki, a więc pieczątki, tusze i ćwieki pochodzą ze Scrapu. Reszta to oczywiście przydasie i recykling. Zastanawiam się, dlaczego tych przydasiów mi nie ubywa. Mało tego - odnoszę wrażenie (chyba nie tylko wrażenie), że jest ich coraz więcej.
Dzisiaj zabiorę się wreszcie do krojenia, darcia itp papierów z Decorscrapu. Papiery wyjątkowo piękne. Może uda mi się też rozłożyć maszynę do szycia. Ale to nie takie pewne. Powinnam też przymierzyć się do kompozycji liściakowej, bo na wczorajszym spotkaniu robótkowym Dana obdarowała mnie wspaniałymi suszkami.

sobota, 12 lutego 2011

Pozostając w klimatach walentynkowych przedstawiam serce hardangerowe:



Dziękuję za odwiedziny i za dobre słowa. One mobilizują. A przy okazji przypominam o Urodzinowym Candy i zapraszam do zabawy.

wtorek, 8 lutego 2011

Oto Walentynka, którą zgłaszam na wyzwanie Scrap Pasji.



Moja Walentynka ..... dużo w niej złota - bo czekam już na złote gody ( co prawda srebrne dopiero co minęły), serce, w którym pełno miłości i moje ulubione koronki.
A materiały użyte do kartki to: papier Oriental i kwiatki
Chyba niewiele osób kojarzy mnie z drutami. A jednak.... Przed wielu laty bardzo dużo dziergałam. Robiłam przede wszystkim sweterki dla synów. Ale nie tylko. W zasadzie nie zachowało się nic na pamiątkę. Wszystko poszło "do ludzi".
W niedzielę, przy okazji przeglądania różnych zdjęć natknęłam się na jedno sprzed ponad 13 lat. To mój syn w sweterku z wrobionym motywem z "Księgi dżungli".
Mam nadzieję, że znajdzie się jeszcze kilka zdjęć upamiętniających tę dziedzinę moich robótkowych dokonań;-))

niedziela, 6 lutego 2011


Grzebiąc w wykopaliskach w poszukiwaniu świątecznych dziurkaczy od Beatki odnalazłam wiekowa już poduszeczkę na igły. Haft florentyński. Wspaniały. Czas chyba wrócić do niego. Tylko kiedy??
Gdzieś i kiedyś - to słowa, od których nie mogę się odczepić;-))
Znalazł się też schemat do rozpoczętej w tamtym życiu krywulki. Ech, czasu.....

sobota, 5 lutego 2011

Późnym wieczorkiem postanowiłam przymierzyć się do sutaszu. Efekt pożałowania godny. Nitka się plącze, sutasz ślizga, koraliki wywijają obertasy. Ile się nagderałam, a i tak skutek żaden. Na razie rzuciłam wszystko w kąt. Ale nie na zawsze. Wrócę do sutaszu bo przecież muszę zrobić bransoletkę.
Póki co trwam przy hafcie krzyżykowym. No i jednak ciągle bawię się papierami. Moje kartki nie są takie wypasione jak prawdziwych scraperek (dlatego siebie nigdy tak nie nazwę), ale doskonale się przy nich bawię i są całkowicie moje:-)
Kapuśniaczek cały czas na fali. I moje ulubione koronki.




Dziękuję za odwiedziny, miłe komentarze i przypominam o moim Candy:-)

czwartek, 3 lutego 2011

Katarzyna Groniec


Prosto po pracy razem z Leną pojechałyśmy do Impartu na koncert. Miałyśmy w planie doskonalić frywolitki. Okazało się jednak, że w miejscu najbardziej stosownym, tzn. w sali wystawowej gdzie są fantastyczne siedziska, trwały przygotowania do wernisażu. O 19.00 miało nastąpić otwarcie wystawy Witolda Liszkowskiego pt:" Multistruktury - sztuka osobista". Grzecznie usiadłyśmy, i trochę poczółenkowałyśmy:-). Mówię "trochę", bo większość czasu przeznaczyłyśmy na macanie. Dotykałam lenowych cudeniek sutaszowych. Miałam nawet w rękach "Carycę Katarzynę". Jest jeszcze bardziej carska niż widać to na zdjęciach. Rewelacja!! Turkusowe sutasze też macałam. Ach Lena! Cuda robisz!! Niech no tylko skończę haftować.......;-)))
Sam recital....
Wspaniały spektakl. Katarzyna Groniec jest WIELKA. Doskonale interpretuje piosenki, ma cudowny głos i wspaniałą dykcję. Czy śpiewa szeptem czy krzyczy - doskonale słychać każde słowo. Teksty piosenek odjazdowe i prowokujące!!:-)) Nie można być wobec nich obojętnym.
Muzycy świetni. Ale najbardziej poruszył mnie Łukasz Damrych, który grał na fortepianie. Pewnie dlatego, że pierwsze dwa utwory przypomniały mi styl Torda Gustavsena, mojego ulubionego norweskiego muzyka jazzowego.
Koncert BOMBA!!

środa, 2 lutego 2011

Całkowicie pochłonęło mnie teraz wyszywanie, więc papiery odeszły w kąt. Ale nie tak do końca, czego dowodem są te kartki:





Wiem też, że jak tylko skończę akt, to zabiorę się za sutasz. Mam już kolejne koralikowe zabawki no i sznurków część. Jutro spodziewam się kolejnych:-)))
Nigdy się nie nudzę!!
Czy ktoś wie gdzie można kupić czas? Starczy 1-2 godzinki na dobę!!:-))

wtorek, 1 lutego 2011

Wyróżnienie



Zupełnie nieoczekiwanie dostałam dzisiaj wyróżnienie od Marzycielki . Bardzo to miłe, bo znaczy to, że ktoś czasami do mnie zagląda i coś mu się podoba. Bardzo dziękuję.

Zasady
1. Podziękuj za wyróżnienie
2. Umieść u siebie link do bloga osoby, która Cię wyróżniła
3. Umieść u siebie logo wyróżnienia
4. Przekaż nagrodę do 10 blogów
5. Umieść linki do tych blogów
6. Powiadom o tym nominowane osoby
Poza tym stwórz listę rzeczy, które czynią cię szczęśliwym

Mam problem z wybraniem blogów, bo prawdę mówiąc podoba mi się zdecydowanie więcej niż mogę wyróżnić, ale skoro mamy trzymać się zasad, więc moja lista blogów jest następująca (kolejność przypadkowa):



Co mnie uszczęśliwia??
Poranna kawa, ptasi śpiew, zachodzące słońce, majowy deszczyk, spadające jesienne liście, rozmowa z Przyjacielem, uśmiech na twarzy bliskich.... lista nigdy się nie skończy, bo uszczęśliwić potrafi mnie wszystko. Jednak najwięcej szczęścia dają mi moje robótki.