środa, 28 grudnia 2011

Wymianka

Przed kilkoma miesiącami umówiłyśmy się z Beatką na małą prywatną wymiankę. Niezmiennie podziwiam szydełkowe twory Beatki, a Foch, którego posiadam już od dawna, po prostu mnie zauroczył:


Beatka natomiast musiała okazać więcej cierpliwości. Elf był co prawda wyszyty już w maju, ale dopiero w grudniu wrócił do mnie po wystawowych wojażach. I od razu też trafił do nowej właścicielki:


Bardzo lubię takie wymianki:-)

Robótkowo trochę zamilkłam, bo mam kłopoty zdrowotne. Zmęczenie materiału - po prostu:-)
Ale wrócę! Mam nadzieję, że już wkrótce. W głowie pomysłów pełno...

4 komentarze:

  1. Jak najszybciej realizacji nowych pomysłów:)a wymianki zawsze przynoszą radość

    OdpowiedzUsuń
  2. Elfik jest tak śliczny, że aż strach:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo. To krytyczne także.
Mobilizujecie mnie do dalszej pracy:-*