środa, 19 października 2011

Monogram

Lada moment rozpocznę produkcję kartek świątecznych, ale jeszcze nim to nastąpi pokażę swój monogram, który wyplątałam klockami jakiś czas temu. To wyjątkowo misterna koronka. Plotłam nitką najcieńszą jaką znalazłam w domu, sama nie wiem dlaczego. Była to "30". Użyłam drobniutkich klocków kupionych przed laty od koronczarek belgijskich w trakcie Festiwalu Koronki Klockowej w Bobowej.


W tej chwili oprawiony monogram wisi na ścianie.

14 komentarzy:

  1. Piękna, misterna praca, podziwiam!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna. Też bym chciała tak umieć. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. I cóż napisać.. Jak wszystko i zawsze w Twoim wykonaniu: śliczne, misterne i powalające.

    OdpowiedzUsuń
  4. No Jolu, ja Ci radzę ubezpiecz te swoje paluszki! Takie misterne rzeczy robisz!!!!

    Od noży, ostrych przedmiotów wara! Najmij gosposię, a sama na otomanie twórz!

    OdpowiedzUsuń
  5. Niezwykle misterna robota, naprawdę podziwiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdolna bestia z Ciebie! Jak ja zazdroszczę i podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Очень понравилось ))) Тонкая работа ))) Ювелирная!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo. To krytyczne także.
Mobilizujecie mnie do dalszej pracy:-*