wtorek, 25 października 2011

Jesiennie

Wczoraj spóźniłam się do pracy, bo nie mogłam oprzeć się pokusie, żeby nie schylać się po liście. I tak od listka do listka, aż w końcu podręczna "liściowa" książeczka pełna była. Mam tolerancyjnego szefa:-). Na szczęście!
Przygotowałam kolejną liściakową karteczkę "ptasie pogaduchy":


Kartka z papierów lemonadowych, do wyzwania Zbieramy liście,
a że dalej ptasia tematyka więc zgłaszam również do Kwiatu Dolnośląskiego.

10 komentarzy:

  1. A ja myślałam, że pozamiatane te ulice, a tu Jola wyzbierała!!!!!
    Cud obrazki!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jolu, dzisiaj widziałam jak jakaś nadgorliwa sprzątaczka zamiatała ulice. Próbowałam ją zniechęcić, ale tylko się na mnie dziwnie popatrzyła... Tyle dobra się zmarnowało :), a ja na nowe karteczki czekam
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak już wyzbierasz wszystkie u siebie, daj znać, nazbieramy z Kamą dla Ciebie trochę liści :) Kartka piękna, ciekawe o czym rozmawiają :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zbieram liście zbieram. Dostaję też od dobrych ludzi. I układam, przekładam, dokładam...tak długo, aż coś się wykluje;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hahaha to pewnie jedna karteczka będzie dla szefa w ramach przeprosin za spóźnienie :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze nie było takiej, która by mi się nie podobała, uwielbiam te liściaki - każda karteczka jest wyjątkowa :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też uwielbiam te liściaki!!! Są boskie i niepowtarzalne!!! Ptasie pogaduchy mnie powaliły :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo. To krytyczne także.
Mobilizujecie mnie do dalszej pracy:-*