wtorek, 23 sierpnia 2011

Wspomnienia urlopowe czas zacząć....

Tradycyjnie urlop spędzałam w najpiękniejszym miejscu na ziemi - na moim ukochanym Roztoczu. I tradycyjnie urlop trwał pełne 3 tygodnie. Tak samo jak zawsze zapomniałam o pędzącym świecie, wpatrywałam się w nocne rozgwieżdżone niebo, budziłam się śpiewem ptaków, obserwowałam sarny podchodzące każdego ranka do sadu.
Jednak inaczej niż zawsze  spędzałam wolny czas:-) A to za sprawą trzech wspaniałych robótkujących Koleżanek. Dwie - Gosia i Ula przyjechały na kilka dni z Wrocławia, a trzecia - Daria - jak na Tubylca przystało, była "dochodząca".  Bawiłyśmy się (mam taką nadzieję) fantastycznie, robótkowałyśmy bez końca (zdjęcia robótek pojawią się dopiero jak okiełznam laptopa), przeprowadzałyśmy warsztaty, zwiedzałyśmy najbliższe okolice. Z Ulą i Gosią znamy się od lat, ale Daria to dziewczyna, którą poznałam swego czasu przy okazji wymiany kartkowej w Szufladzie. Potem nawiązałyśmy bliższy kontakt, ale jednak ciągle za sprawą kabelków. Osobiście poznałyśmy się w czasie mojego urlopu. To fantastyczna dziewczyna!! Ma przedziwny dar spełniania moich marzeń:-). Wiem, że Daria robi wspaniałe oryginalne torty, no więc wymyśliłam (jak na rasową hafciarkę przystało) tort w kształcie tamborka z naciągniętą na tamborek tkaniną, widoczna miała być igła z nitką, no i jakiś hafcik. Wyobrażacie sobie, że Daria zrobiła dokładnie taki tort jak sobie wymyśliłam!! Do tego był niewiarygodnie smaczny!! Daria przywiozła tort na oficjalne poznanie z pozostałymi dziewczynami. Zajadałyśmy się jak dzieciaki i wcale nie zwracałyśmy uwagi na jakieś idiotyczne kalorie;-). Przyznaję się, że nie pozwoliłam nikomu zjeść igły z nitką - one były tylko moje:-))))




Dzisiaj pokazuję tylko zdjęcia tortowe, a to za sprawą Darii, która mi je podesłała. Bardzo dziękuję:-*

 Wierzcie mi - tort był tak samo smaczny jak pięknie i oryginalnie wyglądał:-)))

11 komentarzy:

  1. Nareszcie jesteś, czekałam na Twój powrót i relacje z urlopu. Cieszę się, że był udany i w tak szalonym towarzystwie. A gdzie efekty pracowitego urlopu?

    OdpowiedzUsuń
  2. Na pewno było cudownie, a ten tort....
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Roztocze, cudne, czas spędzony........niezapomniany, a tort.......... pyszota... Dziękuję za wszystko.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyobrażam sobie, jak wspaniale musiał smakować :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Faktycznie zabawa była niezła, w takim tawarzystwie to ja z chęcią spotykałabym się częściej :D

    OdpowiedzUsuń
  6. dziękuję za wizytę na moim blogu :)
    trafiłaś co prawda na taki, który powstał wczoraj :)


    www.za-inspirowana.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tort cudowny!!!szkoda że został już zjedzony,nawet na klinik się nie załapałam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z pewnością smakowity był torcik :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ależ cudowne Dziewczyny znasz! Taki tort to coś wspaniałego, zasłużenie go mogłaś podjeść!
    To dobrze, że już Cię mamy!

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękny ten torcik - brawa dla Darii :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Torcik cudny, a najlepsze że to taki prezent-niespodzianka od serca :)
    Jolu jak bym mogła się nie zapisać na Twoje Candy jak taki cukierasek do upolowania :)
    Z tymi wzorkami dla mnie to nie spiesz się kochana, najważniejsze że zechciałaś się w ogóle podzielić i za to z góry jeszcze raz wielkie DZIĘKUJĘ:**

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo. To krytyczne także.
Mobilizujecie mnie do dalszej pracy:-*