poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Klocki powróciły

W końcu za sprawą Gosi udało się skończyć klockową Madonnę, którą rozpoczęłam ponad 1,5 roku temu. Na razie za tło robi zwykła czarna kanwa. Do oprawy naszykuję tło bardziej szlachetne, bardziej bogate. Mam na myśli aksamit, atłas, albo coś jeszcze innego....



W ramach przypominania sobie splotów klockowych - wyplątałam dwie zakładki:



Dziękuję Gosiu za mobilizację!!

10 komentarzy:

  1. Śliczne prace.
    Podczas ostatniego pobytu we Wrocławiu kupiłam sobie książkę z nauką podstaw koronki klockowej i kiedyś się do tego zabiorę. Bardzo podobają mi się prace wykonane ta techniką.

    OdpowiedzUsuń
  2. I bardzo dobrze, że Gosia Cię zmobilizowała. Bardzo ładne koroneczki.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczny obrazek i zakładeczki także:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jolu przepiękna Madonna - gratuluję Ci - pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękne prace! Bardzo bym chciała poznać tą technikę. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cieszę się ogromnie, że znów bawisz się klockami ;) Śliczne zakładki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. I pomyśleć, że byłam przy tworzeniu tego dzieła :D Pięknie się prezentuje :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo. To krytyczne także.
Mobilizujecie mnie do dalszej pracy:-*