środa, 13 lipca 2011

Ptaszek - 6

I tak w końcu dobrnęłam do końca ptasiej gromadki. Dzisiaj skończyłam wyszywać szóstego świergolutka. Jest tak samo kochany jak pozostałe:


Od razu oprawiłam, bo takie typowe ramki zakupiłam kiedyś hurtem i mam zawsze pod ręką. Powiesiłam wszystkie na ścianie tematycznej i tym sposobem powstała ptasia kolekcja. Na górze, między ptaszkami jest mój klockowy monogram, żeby przypadkiem nie było wątpliwości kto jest autorem tych robótek. Ptaszki w swoim gronie będą przebywały krótko. Jeden już szykuje się na odlot - czeka go spora droga, bo ponad 500km. Ale trafi w dobre ręce.


Drugi pewnie niebawem też odleci. Jak dobrze pójdzie ostaną się jedynie trzy:-))

15 komentarzy:

  1. wszystkie prezentują się rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ptaszki są przesłodkie, żałuję, że nie potrafię haftować, bo nie oparłabym się pokusie ich posiadania!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkie ptaszki śliczne są i aż szkoda gromadkę rozdzielać :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Slodkie, takie jakieś do przytulania:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale słodziak, wygląda jak pisklak ;) pięknie prezentują się razem, faktycznie szkoda rozdzielać...

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudny jest, tak jak i cała gromadka:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ślicznie wyglądają razem :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne masz te ptaszorki, aż żal je rozdzielać :) Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękna kolekcja, śliczne Ci wyszły te ptoszki :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Noooooooo koleżanko, cudowne.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuję za dobre słowa. Nieskromnie powiem, że mi samej bardzo podoba się ptasia kolekcja. A czy żal rozdzielać?? Wiem, że ptaszki trafiają w dobre ręce - nie ma więc mowy o żadnym żalu. Poza tym....zawsze mogę dorobić:-))

    OdpowiedzUsuń
  12. Ptaszki są obłędne! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Joluś uwielbiam te rozczochrane krzykacze, zresztą tak jak i grube kotki. Może haftowałaś takie okrąglutkiego który koniecznie potrzebuje czekolady?
    Wybacz, że kom. zostawiam tak daleko, zaraz go przekopiuję bliżej aby nie umknął w gąszczu innych.
    Oczywiście powód jest jeden trafiłam tu za pierwszym krzykaczem :)))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uwielbiam ptaszory i kotki. Koty też haftowałam, ale żadnego żarłacza czekoladowego nigdy nie wyszyłam.
      Dziękuję za wizytę i zapraszam ponownie:-*

      Usuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo. To krytyczne także.
Mobilizujecie mnie do dalszej pracy:-*