sobota, 4 czerwca 2011

Elf - 2

Wyszyłam mojego drugiego elfa - baletnicę. Do wykończenia potrzebowałam kilkunastu różowych koralików, które powinny były być przyszyte na brzegach skrzydeł. Miały....
W okresie wzmożonych robótek krywulkowych zgromadziłam dwa kartony koralików, które akurat w tym momencie gdzieś się zapodziały. Szukałam dwa dni, ale zaparłam się, że już nie kupię kolejnej paczki. Nawet Ula zaoferowała użyczenie mi tych koralików, ale przecież nie mogłam się na to zgodzić;-). W końcu zdesperowana sięgnęłam do zupełnie zapomnianego miejsca i znalazłam koralikowe kartony. Cała szczęśliwa przerzuciłam wszystkie paczki i paczuszki. I co?? Okazało się, że nie mam ANI JEDNEGO koralika w różowym kolorze. Świadczy to jednak o tym, że róż nie należy do moich ulubionych kolorów. Ale żeby nic??
Koniec jest taki, że zdecydowałam się nie wykańczać elfa koralikami. I wcale źle to nie wygląda:-))


Powinnam jeszcze wyszyć cztery elfy... czy starczy mi zapału??

Witam cieplutko nowych Obserwatorów i dziękuję za wszystkie miłe słowa.

3 komentarze:

  1. Wiesz co myślę o tym elfie ;)
    Gdybyś jednak chciała doszyć koraliki, to powiedz....
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczny :) Nie zatrzymuj się czekam na resztę. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo. To krytyczne także.
Mobilizujecie mnie do dalszej pracy:-*