niedziela, 22 maja 2011

Wojsławice - część pierwsza

Wybraliśmy się dzisiaj do arboretum w Wojsławicach. Termin nie był najszczęśliwiej dobrany ponieważ rododendrony w połowie już były przekwitłe. Do tego niedzielny tłok i upał. Nie można było bezkolizyjnie przechodzić alejkami. O robieniu zdjęć trzeba było zapomnieć.
Jednak była pewna "perełka", która wprawiła mnie w zachwyt. W starym zabudowaniu gospodarczym urządzono Galerię i w niej wyeksponowano fantastyczną wystawę hafciarską.
Na ścianach powieszono obrazki wyszyte haftem wstążeczkowym, próbniki i fragmenty starych haftów, wyeksponowano części garderoby. Dla mnie jednak największą radością była możliwość obejrzenia około 100 starych, bardzo starych makatek.
Porobiłam trochę zdjęć, ale będę pokazywała je jakoś pogrupowane tematycznie, ponieważ jest ich naprawdę sporo.
I tak dzisiaj pokazuję stare próbniki, fragmenty starych haftów. W niektórych przypadkach bardzo starych. Tak starych, że widać w zasadzie sam haft, bo tkanina jakoś dziwnie rozeszła się. Czasami odnosiłam wrażenie, że materiały rozchodzą się w oczach od samego patrzenia.






1 komentarz:

Dziękuję za każde pozostawione słowo. To krytyczne także.
Mobilizujecie mnie do dalszej pracy:-*