czwartek, 31 marca 2011

Wiolonczela

Od kilku dni leżę w łóżku i walczę z przeziębieniem. Nie mam ani ochoty ani siły na cokolwiek. Słucham za to mojej ulubionej stacji RMF Classic. Dosyć często gości tam Ennio Morricone. Lubię jego kompozycje. Przed kilku laty zakochałam się w duecie Ennio Morricone i chiński wiolonczelista Yo-Yo Ma. Kupiłam wtedy płytę i słuchałam bez końca. Nie znudziła mi się nigdy. Z miłości do tej muzyki powstał obrazek z wiolonczelą w roli głównej.

4 komentarze:

  1. какая красота! нежная вышивка!
    Заходите к нам в гости на конфету ))
    http://ideastime.blogspot.com/2011/03/blog-post.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudeńka... Nie mogę się nachwalić... Jesteś niedościgniona.
    Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Joleńko, zdrowiej!!! Twoje ciało dopięło swego i upomniało się o urlop ;-) Wysyłam różowe światełko :-)
    Wiolonczela magiczna! Do mnie wczoraj przyszły stemple: gitara i perkusja, czyli chodzimy w podobnych klimatach :-) Kocham muzykę i nie wyobrażam sobie bez niej życia, a Morricone uwielbiam :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękny obrazek, ma klimat.
    Jolu mam nadzieję, że juz wróciłaś do zdrowia. Mocno Ci tego życzę!
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo. To krytyczne także.
Mobilizujecie mnie do dalszej pracy:-*