sobota, 26 marca 2011

Ulubiony motyw

to krzyżykowe chałupki. Nie wiem dlaczego ale mam do nich dużą słabość.




Nie zapominam o innych technikach, ale wróciłam do tego co zawsze było moją największą miłością. I haft krzyżykowy pochłania w tej chwili najwięcej mojego czasu. Jednak w tzw. międzyczasie udaje mi się dalej bawić papierami i koralikami. Ech.....
Czy ktoś ma do odstąpienia nadmiar czasu?? Przygarnę każdą ilość. I będę bardzo wdzięczna:-))
Dziękuję za odwiedziny, za sympatyczne komentarze i za to, że jesteście:-*

4 komentarze:

  1. Красота! Такие сложные работы!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak zwykle Twoje krzyżyki cieszą oko ale Jolówki są najfajniejsze;))

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie dziwię się, że masz do nich słabość!!! Czadowe! A czasu u mnie też mało :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam takie widoczki.dla mnie są bardzo nastrojowe.Muszę kiedyś dla siebie wyhafcić taki obrazek tylko też czasu mało.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo. To krytyczne także.
Mobilizujecie mnie do dalszej pracy:-*