sobota, 22 stycznia 2011

Spojrzenie - dowód na istnienie duszy.....


To słowa Andrzeja Sikorowskiego z jednej z jego piosenek. Usłyszałam ich bardzo dużo. Na koncercie w Imparcie (nawiasem mówiąc właśnie wczoraj odebrałam Kartę Stałego Widza) Andrzej Sikorowski razem ze swoją córką Mają promowali swoją ostatnią płytę "Sprawa rodzinna". Koncert wspaniały. Dwie godziny wzruszeń, radości i wspólnego śpiewania. Andrzej Sikorowski to klasa sama w sobie, a córka..... Ma niesamowity głos i śpiewa pięknie. Słuchając tego duetu jedno przychodziło mi do głowy - artyści z Krakowa to zupełnie inna liga. Najwyższa półka.
Sprawiłam sobie wczoraj wyjątkowy prezent urodzinowy tym koncertem. Do tego dodam, że "zdobyłam" płytę z dedykacją.
Życie jest piękne....

3 komentarze:

  1. Tylko pozazdrościć, bycia na takim koncercie . I płyty również :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zazdroszczę, mnie nie udało się pójść na ten koncert, ale na Katarzynę Groniec mam już kupione bilety - i nie potrafię się doczekać

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo. To krytyczne także.
Mobilizujecie mnie do dalszej pracy:-*