środa, 29 września 2010

CO MI W DUSZY GRA

Zapraszam chętnych do obejrzenia wystawy w Klubie Muzyki i Literatury. Otwarcie w najbliższą sobotę. Pewnie będę się tam gdzieś kręciła;-)

wtorek, 28 września 2010

Haft florentyński

Moja fascynacja haftem florentyńskim zaowocowała między innymi zakładką. Popełniłam także kilka innych drobiazgów ale "poszły do ludzi" i niestety nie mam śladu po nich.





Przed wielu laty powstał w mojej głowie ambitny plan, aby we wszystkich znanych i poznawanych technikach robić zakładki do książek. Tu tradycyjne krzyżyki....
Zakładka wyszyta już jakiś czas temu, ale tradycyjnie posiałam ją gdzieś, tzn, schowałam na właściwe miejsce, tyle tylko, że zapomniałam gdzie ono jest;-)

niedziela, 26 września 2010

Zakładka

Dziewczyny z Kwiatu Dolnośląskiego wynalazły fantastyczny pomysł na zakładkę do książki.
Od razu musiałam wypróbować.....oczywiście na miarę swoich możliwości;-)




No i po skończeniu pracy wyszły na jaw pewne niedoskonałości. Przede wszystkim za długi przód i zakładka nie mieści się w książkach o mniejszym formacie. Ale wiem już o co chodzi w tym wszystkim, więc następnym razem będzie już lepiej.
Największą radość sprawiło mi jednak użycie stempla z moim monogramem, oczywiście ze Scrapu.

Kopertówki

Zbliża się okres wzmożonych spotkań towarzyskich. Postanowiłam więc naszykować małe niezobowiązujące prezenciki. Takie prosto od serca:-). Przy robieniu kopertówek skorzystałam z kursu umieszczonego na stronie ILS. Pierwszy raz odważyłam się też na wykorzystanie maszyny do szycia:-). Papier można szyć!!




A materiały, które wykorzystałam przy tworzeniu tych kartek, to papiery, stemple, ćwieki, tusze ze Scrapu, tasiemki, falbanki, koronki z domowej szuflady, a pomysł z serca:-)

Bajkowo.....c.d.

Policzyłam dokładnie rodzinne archiwalne kartki bajkowe, jest ich czterdzieści. Na pewno wszystkich nie wykorzystam ( kolejne pomysły rodzą się w mojej głowie), ale trzy kolejne na zdjęciach niżej.

"Czerwony Kapturek"


"Śpiąca Królewna"


"Latający dywan"


sobota, 25 września 2010

Wykopaliska

Przy okazji porządków wynajduję robótki sprzed jakiegoś okresu. Nie jestem nawet w stanie sprecyzować kiedy je robiłam. Na pewno w tzw. "międzyczasie", bo ja z reguły tylko tak dziergam;-). Pokazuję frywolitkę, moją ulubioną!


piątek, 24 września 2010

Bajkowo....

Przed kilku laty z rodzinnego archiwum dostałam kartki z lat 30-40 ubiegłego wieku:). Kartki z motywami bajkowymi dodawane były do czekoladek ( chyba, bo tato nie jest pewny). Zmniejszyłam je na ksero - oczywiście nie wszystkie bo zapału mi nie starczy - i zaczęłam robić kartki bajkowe.




Na pierwszy ogień poszła Księżniczka na ziarnku grochu

Kartki robię rano, a wieczorami wyszywam poduszkę dla Leny z motywem śniadaniowym;-)

środa, 22 września 2010

Galerianki

Jak co środę spotkałam się dzisiaj z Irenką na lodach. Celebrujemy te spotkania. I stajemy na głowie aby nic nam w tym nie przeszkodziło. Kupujemy lody, siadamy w miarę w odosobnionym miejscu i oddajemy się rozmowom o robótkach. Nakręcamy się maksymalnie:). Nie zdawałyśmy sobie sprawy z tego, że spotykamy się co tydzień już chyba od dwóch lat. Ciągle w tym samym miejscu, w galerii, stąd nazwałyśmy siebie galeriankami. Dzisiaj podeszła do nas - stałych bywalczyń właścicielka cukierni i zaprosiła na konkretny dzień. Dzień, w którym będą kręcić u niej film "Licencja na wychowanie". Miałybyśmy robić za publikę. Szkoda, że to nie wypadnie w środę;-)
Irenka jest specjalistką od miniaturek. Przy okazji wymiany calineczkowej do której się zapisałam postanowiła zrobić mi calineczkę.


Maleńki kawałek kanwy całkowicie wypełniony haftem. Wokół kanwy koronka pętelkowa - nitka "80". Prawdziwe cudeńko!!

wtorek, 7 września 2010

Przedostatni dzień urlopu. Pożegnanie ze zmierzchem. Nikt tak pięknie nie namaluje nieba jak sama natura. Co chwilę zmienia ruch pędzla i farbę. Kocham te moje zachody słońca....



niedziela, 5 września 2010

Kartki czekoladowe naprawdę zaprzątnęły moją głowę. Tnę, kleję, stempluję, wycinam. I ciągle szukam. Myślę, że coraz bardziej zbliżam się do efektów, które mnie wreszcie zadowolą. Wiem już na pewno, że nie zrezygnuję z zielska:-)

Jakiś czas temu przy okazji opisywania staruszka fartuszka wspomniałam o guzikach metalowych powleczonych płótnem.
W czasie tegorocznych wakacji dokonałam jeszcze innego odkrycia. W pościeli otrzymanej po babci (oczywiście z monogramem) są jeszcze guziki dziergane:). Nie mam pojęcia jak one się tyle lat uchowały. Są fantastyczne. Niewiele ich się ostało, bo część została wymieniona na płócienne. A może było odwrotnie?? Może to płócienne guziki zostały wymienione na dziergane?? Nie dowiem się już tego. Ale będę dbała, żeby te odziedziczone perełki zachowały się jeszcze przez jakiś czas.


sobota, 4 września 2010

Tęsknoty

Wiejskie klimaty, energia płynąca z drzew, śpiew ptaków i ten wyjątkowy spokój. Za tym tęsknię najbardziej. "Gęsiareczka" chodziła za mną od zawsze. Czekała na właściwy moment. I doczekała się.




A od powrotu z urlopu w pracy powstaje kolejny wsi hafcik. Myślę, że zajmie mi około 3 lat:-))

piątek, 3 września 2010

Koronkowe przydasie

Przez lata gromadziłam koronkowe przydasie ( nie tylko ). I pomału zaczynam wykorzystywać. Obszyłam zwykły len, ten kupiony w worku;-). Powstały wspaniałe ściereczki kuchenne w kolorze niebieskim i beżowym. Kolor niebieski wyląduje u mamy, która ma kuchnię w tym kolorze. A beż, jeden z moich ulubionych, będzie u mnie.
Na jedną niebieską ściereczkę "załapała" się moja robótkowa przyjaciółka Irenka.



środa, 1 września 2010

Kartki

Próbowałam też swoich sił w kartkach z miejscem na prezent w/g kursu w scrapowej akademii .



Już drugi tydzień pracuję a w głowie ciągle wakacje. To już ostatnie kartki, które zrobiłam latem. W trochę innym formacie.