niedziela, 7 listopada 2010

Recykling

Pojechałam w odwiedziny do rodziców, zawiozłam mamie trochę kartek świątecznych. W zamian dostałam stosik (ponad 100 sztuk) starych kartek do przetworzenia



i kolejne tasiemki do wykorzystania




Najpierw była zabawa w oglądanie kartek. Najstarsza była z 1971 r. Potem dokonałam pewnej selekcji: wszystkie rodzinne kartki schowałam do archiwum:-), a pozostałym postanowiłam dać nowe życie:









Frajda przy tworzeniu tej serii kartek była ogromna, tyle, że przecież miałam już bawić się innymi zabawkami;-). Jak pomyślę ile mi jeszcze tych kartek zostało......
No cóż, w przyszłym roku też będą święta !!

1 komentarz:

Dziękuję za każde pozostawione słowo. To krytyczne także.
Mobilizujecie mnie do dalszej pracy:-*