wtorek, 5 października 2010

Jesień to moja ulubiona pora roku. I to niekoniecznie taka słoneczna, złota....
Dla mnie najpiękniejsza jesień to: deszcze, spacer po alejkach zasypanymi opadłymi listkami, gołe drzewa...
Przed dwoma chyba laty postanowiłam klockami zrobić drzewko. Efektem końcowym miała być brzoza, ale w trakcie pracy brzoza zaczęła przemieniać się w wierzbę płaczącą. Efekt bardzo mi się podobał, bo mieści się w moich jesiennych klimatach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każde pozostawione słowo. To krytyczne także.
Mobilizujecie mnie do dalszej pracy:-*