sobota, 4 września 2010

Tęsknoty

Wiejskie klimaty, energia płynąca z drzew, śpiew ptaków i ten wyjątkowy spokój. Za tym tęsknię najbardziej. "Gęsiareczka" chodziła za mną od zawsze. Czekała na właściwy moment. I doczekała się.




A od powrotu z urlopu w pracy powstaje kolejny wsi hafcik. Myślę, że zajmie mi około 3 lat:-))

2 komentarze:

  1. To naprawdę haft?????
    Nieprawdopodobne!!!
    Podziwiam Twoje zdolności:-)
    Pozdrowienia i udanego weekendu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Sielsko, anielsko...Pięknie!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo. To krytyczne także.
Mobilizujecie mnie do dalszej pracy:-*