wtorek, 7 września 2010

Przedostatni dzień urlopu. Pożegnanie ze zmierzchem. Nikt tak pięknie nie namaluje nieba jak sama natura. Co chwilę zmienia ruch pędzla i farbę. Kocham te moje zachody słońca....



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każde pozostawione słowo. To krytyczne także.
Mobilizujecie mnie do dalszej pracy:-*