poniedziałek, 23 sierpnia 2010

Powrót z urlopu

Nie można bezkarnie wracać po 3 tygodniach całkowitej laby do zwykłej szarej codzienności. Wróciłam wczoraj i jeszcze nie doszłam do siebie, choć zaliczyłam już pierwszy dzień w pracy.
To był chyba najpiękniejszy urlop od bardzo długiego czasu. Pogoda co prawda zupełnie mi nie dopisała, ale za to mogłam się spełniać w tym co lubię najbardziej - w robótkach szeroko pojętych.
Po trochu będę pokazywała wszystko co zrobiłam. A jest co ;-)
Na pierwszy ogień pójdą kartki, którymi chciałam zaskoczyć swoich najbliższych. Troszkę inne od zwykłych, tradycyjnych.
Pierwsze dwie robione w/g mapki:





Następna robiona w/g własnego pomysłu:


Do robienia kartek wykorzystałam papiery ze sklepu ILS i Scrap, podobnie jak kwiatki i ćwieki. Do tego resztki starych koronek i guziki, których wszędzie pełno. Oczywiście zdjęcia z pocztówek tych zwykłych, najzwyklejszych. Próbowałam też "wtopić" w tło zasuszone liście. Wydaje mi się, że pomysł trafiony.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każde pozostawione słowo. To krytyczne także.
Mobilizujecie mnie do dalszej pracy:-*