piątek, 11 czerwca 2010

Jak się sadzi jajka?

Przedwczoraj zdarzyła mi się niezwykła sytuacja. Jak każdego dnia z rana przygotowałam obiad dla rodzinki. Tego dnia nie chciało mi się stać przy kuchence. Obrałam więc ziemniaczki i na tym zakończyłam. Na karteczce dyżurnej napisałam, że dodatkiem będą jajka sadzone. O surówkach nie wspominam, bo w tym temacie mąż jest zdecydowanie lepszy:). Wracam z pracy najpóźniej z domowników, więc panowie (czytaj mąż) kończą to co ja zaczęłam rano. Jakież było moje zdziwienie po powrocie , gdy okazało się, że szukali posadzonych jajek w lodówce. Na karteczce dyżurnej znalazłam pytanie: "jak się sadzi jajka?". Na obiad zrobili sobie jajecznicę. Też dobrze, ale ze śmiechu prawie się udławiłam.

2 komentarze:

Dziękuję za każde pozostawione słowo. To krytyczne także.
Mobilizujecie mnie do dalszej pracy:-*