niedziela, 28 lutego 2010

Tiramisu Iwony


Kuchnia to miejsce, za którym nie przepadam. Wmawiam sobie, że to z uwagi na wyjątkowo małą powierzchnię. Nie jest to jednak prawdą tak do końca. Po prostu nie lubię pitraszenia i już. Ale od czasu do czasu dostaję kopa i zaczynam tworzyć w garach. Urodziny syna były pretekstem do wypróbowania przepisu na ciasto. Dostałam sprawdzony przepis na tiramisu od Iwony. Zapewniała, że nie ma siły, żeby coś nie wyszło. W smaku rewelacja (biszkopty nasączone kawą z whisky), ale całość jakaś taka rozlazła. Tak więc można spartolić coś co nie jest do spartolenia. Przypomniałam sobie w tym momencie, że dostałam kiedyś od Uli również przepis na tiramisu ale z dodatkiem żelatyny. I pewnie przy najbliższej okazji połączę obydwa przepisy i powstanie jolowa wariacja na temat tiramisu.

Składniki:
- 2 serki "Mescarpone" ( najlepiej piątnickie dostępne w Biedronce)
- 1 op. podłużnych biszkoptów
- 4-6 łyżeczek cukru pudru
- kakao lub starta gorzka czekolada do posypania
- 1 szkl. kawy rozpuszczalnej zaparzonej z 3 łyżeczek kawy ( ja dodałam jeszcze trochę whisky i nie żałowałam)
- 2 śmietany 36% (najlepsza piątnicka)

Wykonanie:
Serki ucieramy łyżką z cukrem.
Łączymy z ubitą śmietaną.
Połowę biszkoptów układamy na blasze, polewamy połową kawy, nakładamy krem w ilości ok 2/3.
Ponownie układamy pozostałe biszkopty, polewamy kawą, smarujemy kremem.
Wierzch posypujemy startą czekoladą.
Dobrze jest przygotować dzień wcześniej.

sobota, 27 lutego 2010

Makatka - odsłona pierwsza


Zmotywowana osiągnięciami naszych zimowych olimpijczyków sama postanowiłam zająć się nartami. Na swój jedyny możliwy sposób:). A że mam słabość do makatek więc wyhaftuję sportowców zimowych. Zastanawiam się nad odpowiednią rymowanką. Jeden z pomysłów to "Latem czy zimą, sporty wałeczki zbiją". Ale nie jestem do końca przekonana czy to dobry pomysł:)

poniedziałek, 22 lutego 2010

Chałupka




Po dłuższej przerwie wróciłam do swoich ulubionych kolorów. Sprężyłam się i oto efekt. Cieszę się, bo być może uda mi się w końcu zrealizować pewien plan. Nie chcę zapeszać. Brakuje mi jeszcze jednego obrazka z całej serii Drewnianej architektury. Niby tylko jeden, ale to aż jeden. Przy swojej ogromnej cierpliwości do robótkowania denerwują mnie tzw. cykle. Wierzę jednak, że podołam.