sobota, 10 grudnia 2016

Marzenia się spełniają

Od zawsze marzyłam o takiej siljance, 
ale ciągle brakowało motywacji do jej wykonania.
No i udało się.
Okazało się, że nie taki diabeł straszny, 
dłubie się całkiem przyjemnie, a wrażenie jakie robi...

możecie zobaczyć sami:


poniedziałek, 5 grudnia 2016

Świąteczna inspiracja

Dzisiaj gościnnie inspiruję na blogu Scrap-ścinki.
Zostałam zaproszona do pokazania pracy 
nawiązującej do tematyki bożonarodzeniowej wykonanej z różnych resztek i ścinków.
Bardzo się ucieszyłam.
Wykonałam kartkę. Oczywiście z kawałeczków jeansu (żal mi wyrzucać cokolwiek).


Lubię jeans. Podoba mi się łączenie różnych technik i materiałów.
W głowie rodzi mi się pełno pomysłów:)
Ale czasu do końca roku mam bardzo mało.
Wszystko w zasadzie podporządkowane jest jednej uroczystości.
Dla niewtajemniczonych .... w tym miesiącu zostanę teściową;-)

wtorek, 1 listopada 2016

Ogryzki

Nie wiem na ile starczy mi samozaparcia, ale zdecydowałam się na kolejna narzutę. 
Jeansową :)
Jakiś czas temu, zaczęłam nawet zszywać ze sobą elementy maszyną do szycia, 
ale jakoś to nie w moim klimacie;)
Poprułam wszystko i rozpoczęłam na nowo.
Ręcznie!!
Całość, według wstępnych obliczeń, to 28 x 14, czyli 392 elementy.
Łączę  ze sobą elementy w krótszy pasek, a te następnie ze sobą. 
Mam już 6 pasków; raptem 6 x 7 czyli 42 ogryzki.
Przede mną ogrom pracy - 350 sztuk :)



Jeans to cudowny materiał do obróbki!!!!

sobota, 17 września 2016

Zmiany...kolejne zmiany...

Na lepsze :)
Po 14-tu miesiącach bezrobocia wróciłam do pracy.
I to takiej, która sprawia mi największą frajdę.
Pasmanteria to miejsce stworzone dla mnie.
Logistycznie leżę i kwiczę. Nie godzę pracy z obowiązkami domowymi.
Choć i tak jest lepiej niż było w pierwszym tygodniu pracy.
Robótki leżą odłogiem. Prawie;-)

Powstają drobiazgi. Między innymi kartka z okazji Chrztu Świętego.
Jest już we właściwych rękach, więc spokojnie pokazuję. Wiem, że się spodobała:-)


Życie jest piękne:-))))

wtorek, 5 lipca 2016

Wakacje...

Mija pierwszy miesiąc mojego wypoczynku (ale to brzmi!)
Gdyby nie to, że jest zdecydowanie zbyt ciepło, uznałabym ten miesiąc za idealny.

Naprawdę wypoczywam.
Ale też: wyszywam:


 szydełkuję:


i koralikuję:



Te ostatnie jakoś z najmniejszym zapałem, ale mam już coś skończonego:

żgut sosnowy:


i żgut magnoliowy:


Pozdrawiam ciepło z niezwykłego Roztocza:*